Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zielenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zielenie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 listopada 2010

Trenuję, filcuję

Po warsztatach mam wielką chęć by nauczyć się porządnie filcować kwiaty i dredy, więc trenuję na resztkach wełny, które mi pozostały. Taki trening to mnóstwo radości i świadomość, że sporo mam jeszcze roboty :-)
Jakość jest jaka jest, ale wybaczcie, wciąż dysponuję tylko komórką :(
No i jeszcze jeden długi dred.


sobota, 25 września 2010

Lecą z nieba jak dawniej kasztany

Takiej jesieni jak dziś nie można nie lubić. Piękne słońce, rześkie powietrze, uśmiechnięci ludzie. Jestem dziś w Poznaniu, gdzie przy tej aurze podoba mi się wyjątkowo. Bo czemu miałoby się nie podobać, kiedy chce się żyć?
Na zdjęciu jesienne korale, zamówione na prezent. W rzeczywistości zieleń jest nieco bardziej soczysta, ale jak widać, już pomarańczą i żółcią dotknęła ją jesień. Filcowe kulki poprzekładałam drewienkami, które przypominają mam nadzieję o kasztanach. I niech się nosi :-)

sobota, 4 września 2010

Jak to się nosi

Część zasobów kolczykowo-biżuteryjnych pojechała do Poznania. Może coś się komuś spodoba i znajdzie nowego właściciela. Poznań to póki co jedno z tych miejsc, w których moje wyroby przyjmują się całkiem nieźle, co zresztą cieszy bardzo. Zanim jednak kolczyki i korale ruszą w teren, dopadła się do nich Justynka, której ciężko pogodzić się z tym, że nie może mieć wszystkich dla siebie. Wszystko przymierza i sprawdza jak się nosi. A mówi, że nosi się dobrze. Nie ma to jak córka - żywa reklama :-)

[Te korale są aktualnie na sprzedaż w Poznaniu, od tego czy się spodobają zależy czy wrócą do Witnicy ;-)]