Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poznań. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poznań. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 grudnia 2010

Poznań mnie poznał

Wczoraj przy okazji Balu Mikołajkowego, który organizuje co roku Studio Adama Padły w Poznaniu, gdzie pracuje Justynka, wystawiłam małe stoisko z moimi produktami. Było trochę niedoróbek organizacyjnych, bo to mój debiut w roli sprzedawcy, ale generalnie było bardzo fajnie. Usłyszałam dużych ciepłych słów i to mnie motywuje. A jutro? Jutro otwieramy sklepik w Witnicy, więc szykowania jest sporo :-)

To moja siostra Basia, która niezwykle mi wczoraj pomogła :-)


A tu kursantki Justynki i moje ulubione klientki :-)

piątek, 29 października 2010

Moje pierwsze warsztaty

Warsztaty - świetna sprawa. Nie sądziłam, że aż tak mi się spodoba. Ale w końcu lubię poznawać nowe techniki, więc sprawiły mi mnóstwo radości. Zrobiłam swój pierwszy filcowy kwiat na dredzie i bransoletę. A jutro nauczę się robić etui.
Moja miłość do filcu stale rośnie :-)

Polecam serdecznie: SztukaPuka

niedziela, 24 października 2010

Mam już meble


Nie mam jeszcze sklepiku, ale mam już pierwsze meble do niego. Nawet nie wiedziałam, że zwykłe półki z Ikei, tak mnie będą kiedyś cieszyć. Póki co ustawiłam regały w naszym przedpokoju, gdzie do grudnia (bo pewnie tyle potrwa remont kuchni letniej, gdzie powstanie sklepik) będzie moje biżuteryjne królestwo. Zaleta tego położenia jest taka, że przedpokój łączy się z kuchnią, więc moich gości będę mogła zapraszać na kawę :-)
Szklaną gablotę dostałam w prezencie od sąsiadki. Mówi, że kiedyś służyła do sprzedaży długopisów. U mnie zastąpią je kolczyki. Pewnie swarovski, bo one są piękne nawet za szybą. Póki co, muszę się zastanowić, jak się odwdzięczę.
Co do samego remontu to zaczął się od zewnątrz - majster w sobotę wylał pierwszy stopień schodów, był też u mnie zaprzyjaźniony elektryk, który sprawi, że w kuchni znów stanie się jasno :-) Już nie mogę się doczekać!
Jeśli mam na coś narzekać, to tylko na procedury unijne. Zakupy w Poznaniu ciągnęły się w nieskończoność, przez wypełnianie druków i potwierdzeń, że sprzęt jest: nowy i zgodny a REG z faktury to regał z mojego biznesplanu. Patrząc jednak na ten kolejny krok do przodu, wiem, że warto się pomęczyć.