Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 października 2010

Moje pierwsze warsztaty

Warsztaty - świetna sprawa. Nie sądziłam, że aż tak mi się spodoba. Ale w końcu lubię poznawać nowe techniki, więc sprawiły mi mnóstwo radości. Zrobiłam swój pierwszy filcowy kwiat na dredzie i bransoletę. A jutro nauczę się robić etui.
Moja miłość do filcu stale rośnie :-)

Polecam serdecznie: SztukaPuka

sobota, 2 października 2010

Tam gdzie się błękit stapia z betonem



Połączenie błękitów i szarości jest chyba moim ulubionym. Nie ostatnio, ale tak w ogóle. Był nawet taki okres w moim życiu, gdy właściwie wszystkie moje sweterki i bluzki były albo szare, albo błękitne. Moja córka, które je wtedy ode mnie pożyczała, doskonale to pamięta. Ale to chyba nic złego, zwłaszcza, że przez ten czas dorosłam też do innych barw i nawet nie wiem, czy dziś umiałabym wskazać tę ulubioną.
Mam małą przerwę w filcowaniu. Głównie dlatego, że w telewizji nie ma nic ciekawego, a to podczas filmów najlepiej mi wychodzą kulki ;-) Pocięłam już za to wszystkie kupione ostatnio dzianiny, bo powodują w mojej prowizorycznej pracowni niezły bałagan, którego bardzo nie lubię. Dlatego postanowiłam zrobić naszyjniki z materiału w pierwszej kolejności. Największy problem z nimi jest taki, że klientki, które do mnie przychodzą zawsze chcą inną wersję kolorystyczną, niż ta którą wykonam. Jeśli mam szarości-błękit-biel, to okazuje się, że zamiast bieli chcą granat, a tam gdzie jest granat to chętnie by go wymieniły np. na róż. A ja jestem miękka i póki mam czas to wymieniam. Gorzej jeśli na końcu okazuje się, że i tak trzeba wrócić do pierwotnego rozwiązania - ale cóż nawet jeśli to syzyfowa praca, to przynajmniej przyjemna :-)

wtorek, 21 września 2010

Szachownica

Dostałam zamówienie na biało-czarną broszkę. I pojawił się odwieczny problem kiedy coś jest biało-czarne, a kiedy już czarno białe :-) Skutkiem tego zamieszania są już nawet nie dwie, ale trzy nowe broszki, bo szarą postanowiłam zrobić dla równowagi. Jestem ciekawa, która zostanie dla mnie.
Do broszki zamówione zostały też filcowe korale. Na warkoczu. Kulki przełożyłam koralikami pandora i szklanymi, które miały być kiedyś kolczykami, ale zostały, no i proszę.
Biała wełna jest nieco bardziej kremowa niż zakładałam, ale wydaje mi się, że ta naturalność działa na jej korzyść. Zobaczymy co na to zamawiająca :-)

środa, 15 września 2010

Takiej jesieni sobie życzę

W Witnicy okrutnie wczoraj padało. Plusy tego takie, że niechęć do wychodzenia z domu sprzyjała tworzeniu. Jednak jesienne klimaty nawet przekładają się na pomysły. O tyle tylko, że teraz staram się skupiać na tym, jakiej jesieni bym sobie życzyła. A życzyłabym sobie cieplej, słonecznej (jak ta dzianina na zdjęciu) i długiej. Bo zima mi się wcale nie uśmiecha, a z tym, że lato się kończy powoli się pogodziłam.
U mnie powoli się wypogadza, więc może biżuteryjne życzenia też się spełniają :-)

czwartek, 9 września 2010

Nowe życie dzianiny

Pomysł podsunęła mi Justyna, która kiedyś dzianinowy naszyjnik kupiła za nie małe pieniądze w jednej z firm odzieżowych. Jej naszyjnik był szary, przeplatany metalowymi łańcuszkami. To jednak nie do końca mój styl, ale samo zastosowanie materiału bardzo mi się spodobało.
Połączenie szarości i błękitów to muszę przyznać szczerze jedna z moich ulubionych kompozycji, nie tylko gdy o biżuterię chodzi. W pasmanterii kupiłam więc na próbę po 30 cm dzianiny w kilku kolorach, ale to od tych ulubionych zaczęłam. Cienkie paski tnie się dość trudno, bo materiał szybko się zwija, ale efekt moim zdaniem jest wart poświęconego czasu.
Takie dzianinowe naszyjniki świetnie nadają się na jesień. Ten mój jest stosunkowo długi, ale gdyby trochę go zmniejszyć świetnie zastępowałoby szal. Może nie grzałby za bardzo, ale mógłby chronić przed wiatrem. No i najważniejsze bardzo ładnie wyglądać ;-)
Doczepiona do naszyjnika broszka to oczywiście kolejna zabawa z filcem. Bardzo mi się spodobało ich robienie i teraz dokładam je gdzie się tylko da. Przyznaję ;-)
to ten sam naszyjnik, tylko na tym tle wygląda nieco inaczej.